Mamy małe, tymczasowe zakłócenia w łączności – nasz profil na Facebooku postanowił pobawić się w komandosa i schował się przed wyszukiwarką oraz aktualnościami, stąd możecie mieć problem ze znalezieniem nas tam, a tym samym świeżo dodawanych zdjęć z FCH Oborniki. Wiemy jednak, że po niedzielnym wycisku z 7 czerwca w Obornikach palicie się, żeby zobaczyć swoje uśmiechnięte, ubrudzone błotem twarze.

Nie pozwolimy, aby te epickie wspomnienia komukolwiek umknęły. Przecież dobrze wiecie, że nigdy nie zostawiamy swoich!

Ruszyliśmy z misją ratunkową i przenieśliśmy całą bazę zdjęciową w bezpieczne miejsce. Odpaliliśmy specjalną, oficjalną stronę, na której zbieramy dla Was wszystkie kadry.